OZNAKI NIEOBECNOŚCI
Kolejne pożegnanie
klasa
zaczyna się
wykruszać
niektórzy
na własne żądanie
Patrzę
na pozostałych
w myślach
obstawiam zakłady
kto będzie miał
branie
Co po sobie zostawię?!
Córkę
zwalnia mnie
z wybudowania domu
posadzenia drzewa?!
Nazwisko
może zostawi
mąż
już dzieciom
z pewnością
nie da
Wracam
do wynajmowanego mieszkania
rozglądam się
szukam śladów
swej aktywności
Na pościeli
złuszczony naskórek
bielizna
w koszu do prania
codzienne oznaki
mej
nieobecności
Dostrzegam je
przy kolejnym spędzie
żona
może przy praniu
córka
no właśnie
W słuchawce
słyszę krzyk
mamo
mamo
a tatuś wróci?
Jeśli nie
to tatusiowego zapachu
braknie
komentarze (0) | przeczytałeś, nie zmarnuj tego, skomentuj :)
DYLEMAT ROWERZYSTY
Pochylam się
nad okrucieństwem losu
rozjechanego
przeze mnie
ślimaka
Zastanawiam się
kto miał
większe szczęście
dla kogo
będzie to
dotkliwsza strata
Zadaję pytania
wiedząc
iż z pewnością
nie dostanę
wymaganej odpowiedzi
Resztki ślimaka
wycieram
z czoła
przynajmniej fizycznie
na mnie
nie siedzi
Nie miał szans
w spotkaniu
z oponą
profesjonalnego
górskiego roweru
Może
wręcz przeciwnie
perfidnie zaplanował
swój
ostatni
dopływ tlenu
Prawdziwy macho
nie to co ja
niestety
z rozjechanymi
na miazgę
jajami
Zaraz zaraz
kto tu jest macho
z tego
co pamiętam
z lekcji biologii
one są
obojnakami
komentarze (0) | przeczytałeś, nie zmarnuj tego, skomentuj :)
ALPINIZM MYCH MYŚLI
Nic a nic
dosłownie nic
nie mogę poradzić
swoim
zagubionym myślom
Uprawiają wspinaczki
po bruzdach
mego mózgu
dorównują
rasowym alpinistom
Tak jakby
nie mogły znaleźć
drogi
a może z lenistwa
nie szukają
po prostu
Wiosna przyszła
lato zapasem
a one
obawiają się
zerwania
przez lawinę mostu
Wolą zostać
na szczycie
ciekawe czemu?!
To już jest
przemyślane zagranie
perfidne
Moje odczucia
jakże odmienne
wyrazy pogardy
tak bardzo
mylne
Nie mam pomysłu
jak je wyzwolić
zerwać
kajdany przywiązania
Czegoś się
przy nich nauczyłem
stałem się
mistrzem
zobojętniania
komentarze (1) | przeczytałeś, nie zmarnuj tego, skomentuj :)
WERYFIKACJA PRAW FIZYKI
Brakuje odwagi
zdecydowania
a może
pomocnej dłoni
by wykonać
decydujący krok
Zadbać o przyszłość
podważyć
prawa fizyki
wreszcie
ogarnąć mrok
Zażywam dopalacze
wszystko
jak leci
nie chcę jednak
przedawkować
Mają pomóc
w podjęciu decyzji
a nie
uzależniające plany
realizować
Pozostaje
dobór odzienia
w dalekiej podróży
trzeba
wyglądać odpowiednio
Moje ciuchy
nadają się
aczkolwiek
w moim mniemaniu
tak średnio
Od czego galerie?!
Znajduję uniform
w sam raz
na tę
okazję
Na przekór
wszystkim fizykom
rzucam się
w próżnię
prawami ciążenia
gardzę
komentarze (0) | przeczytałeś, nie zmarnuj tego, skomentuj :)
BRAK ZDOLNOŚCI
Od jakiegoś czasu
boję się
zasnąć
praktycznie
nie sypiam
Ktoś
okrada mnie
ze snów
być może
sam je wydycham
Nie jestem
w stanie
zweryfikować przyczyny
nie mam zdolności
detektywa
Przeklęty moment
nie do uchwycenia
słychać
wypowiadające się myśli
tak bywa
Założyłem już
wszelkie
możliwe pułapki
dołożyłem
wnyki
Nasłuchuję
wszystko na nic
głucho
śpię jak zabity
nie budzą mnie
krzyki
Przed kolejnym zaśnięciem
założę
maskę
przeciw gazową taką
Jeśli
nie złodziej we wnyki
może sny
w filtr się
złapią
komentarze (0) | przeczytałeś, nie zmarnuj tego, skomentuj :)
ODBICIE
Zachodzę w głowę
rwę myśli
obiema rękami
co ja w tobie
widzę?
Co skoro
gdy patrzę
na inne
jedyne co czuję
tak nimi się brzydzę
Z tobą przeżywam
najlepsze chwile
dziwne
nigdy nie dochodzi
do kłótni
Zawsze szczęśliwi
w porównaniu do innych
którzy
przeważnie są
smutni
Nie odczuwam znudzenia
tym bardziej znużenia
przeciwnie
chcę więcej
Czasem
chciałbym mieć
cię bez przerwy
widywać częściej
A tak mogę marzyć
i tak właśnie robię
marzę
o świecie lustrzanym
Nie mogę
pogodzić się
z rozstaniem
nadal jestem
tym zakochanym
komentarze (0) | przeczytałeś, nie zmarnuj tego, skomentuj :)
CZEKAM I CZEKAM
Kładę
oba palce wskazujące
na pulsie
po obu stronach
głowy
Za każdym razem
z nadzieją
że w końcu
będę gotowy
Gotowy
od dawna
by poczuć
brak tętna
w obu arteriach
Dostać to
co najlepsze
zacząć przebywać
w odpowiednich sceneriach
Wymarzyłem
raczej wyśniłem
co to za różnica
ważne
że powstały
First czy last minute?
Z pewnością
krocie będą mnie
kosztowały
Jak na złość
nadal czuję
po obu stronach
intensywny puls
Jeszcze nie teraz
lecz
od dłuższego czasu
czekam
by zacząć
obrany kurs
komentarze (0) | przeczytałeś, nie zmarnuj tego, skomentuj :)
DYLEMAT CODZIENNOŚCI
Czwartek
czy aby na pewno
dziś jest czwartek?
Czy mogę mieć
tę pewność?
Co z tego?
Wczoraj była
popielcowa środa
wiem
to
przypadkowa zbieżność
Jakieś
inne dowody
na istnienie
środowego dnia
Tylko bez takich
tydzień
każdy bez wyjątku
tak ma
Coś poważniejszego może
popartego
jakimś
naukowym stwierdzeniem
Tezą
przewodem
dowodem
a nie
historycznym doświadczeniem
W sumie razem
co mnie to obchodzi?
To już przecież
przeszłość!
Przede mną
piątek
najważniejsze z wyzwań
teraźniejszość
komentarze (0) | przeczytałeś, nie zmarnuj tego, skomentuj :)
ANTYFAN JIMA HENSONA
Zakładam słuchawki
na moje uszy
raczej
je wpycham
Przewidziana izolacja
całkowicie
zewnętrznego świata
unikam
Wyłapuję
lecące dzwięki
subtelnie łechczą
kanały
douszne
Dokonałem wyboru
wpadające wibracje
jedynie mnie
posłuszne
Mają zatrzymać
dopływ
zewnętrznych informacji
dźwiękowy
firewall
Oddalić
ode mnie
jak najdalej
codzienności
Muppet Show
Nigdy nie byłem
entuzjastą
twórczości
Jima Hensona
Poprzez wibracje
zagłuszam
wrodzoną podatność
psychika
uodporniona
komentarze (1) | przeczytałeś, nie zmarnuj tego, skomentuj :)
KOLORAMI SIĘ MIENI
U mnie
też przyszła wiosna
a już się martwiłem
wszystko
nabiera rumieńców
Nie mogę się
doczekać
niezapomniane widoki
pachnące kobiety
wśród
takich jak ja
zboczeńców
Aż się
krzyczeć chce
z radości
na widok
nabierania kolorów
przez
otaczający świat
Spragnieni barw
jakby zima
panowała
kilka
może nawet kilkadziesiąt
tysięcy lat
Sierściuchy
zaczynają
swe wiosenne harce
pszczoły
w swym zapylania
amoku
Wszyscy
jacyś naładowani
aż dziw bierze
powoli trudno
dotrzymać im
kroku
Tak
przyszła wiosna
to pewne
tylko że
dominującym kolorem
jest
brąz
Ja
też to dostrzegam
kolejny raz
wpadając
w psie gówno
przeżywam
wiosenny wstrząs
komentarze (0) | przeczytałeś, nie zmarnuj tego, skomentuj :)
NIE WIDAĆ KOŃCA
Stworzyłem listę
zdecydowanie dłuższą
od tej
Schindlera
Wszystko gotowe
przygotowuję się
do roli
głównego spikera
Mikrofon gotowy
padają
wstępne dżingle
za chwilę się
zacznie
Moi mocodawcy
obecni
wlepiają
swój wzrok
bacznie
Zaczynam czytanie
padają nazwiska
z początku
alfabetu
To oni
jako pierwsi
zakosztują
obozowego bufetu
Ciągnę dalej
jednym tchem
alfabetu
nie widać końca
Wciąga mnie
rola spikera
coraz mniej wspomnień
w głowie się
krząta
komentarze (0) | przeczytałeś, nie zmarnuj tego, skomentuj :)
NA CZAS
Jestem starcem
z powrotem wrzuconym
w otchłań
młodości
Nie mogę
oprzeć się wrażeniu
dryfuję
w oceanie nagości
Nadmiar bodźców
docierających
do mojego mózgu
z opóźnieniem
Czasem
to dobre
nadążam przez to
z intelektualnym
wypróżnieniem
Zawsze
na zakręcie
szukając intensywnie
odpowiedniej zwrotnicy
We wszytkim
opóźniony
drwią ze mnie
rówieśnicy
W końcu
wybieram peron
zastanawiam się
czy kiedykolwiek
wpasuję się
w grupę?
Jeśli zdążę
na czas umrzeć
będą mogli
pocałować mnie
w dupę!
komentarze (0) | przeczytałeś, nie zmarnuj tego, skomentuj :)
CAUSAL DRESS vs DRESS CODE
Lubię spacerować
wśród swoich
te wszystkie
szczęśliwe twarze
Promienne uśmiechy
ciągle młodzi
bezrobotni
botoksowi lekarze
Czas
był dla nich
łaskawy
nie odbił
swojego piętna
Pozdrawiam kolegę
mijam koleżankę
tak samo
piękna
Nie mogę
zrozumieć jednego
czemu
tak odświętnie
ubrani
Mój
Casual Dress
nie współgra
oni
na ostatni guzik
pozapinani
Skoro
im z tym dobrze
mnie to
bynajmniej
nie przeszkadza
Jedyne
co mnie porusza
cmentarne
poczucie humoru
wręcz
przeraża
komentarze (0) | przeczytałeś, nie zmarnuj tego, skomentuj :)
DYLEMAT MŁODOŚCI
Nie pamiętam
kiedy
pierwszy raz
zrobiłem
sobie dobrze
Z całą pewnością
towarzyszyła mi
ręka
prawa
lewa
zerkała krnąbrnie
Też bym był
zazdrosny
znam
to uczucie
niechcianej bezużyteczności
Stanie
w rzędzie
znów pominięty
eskalacja zazdrości
Nie
nie jestem
z dalekiego wschodu
nie noszę
w sobie
pierwiastków rasisty
Po prostu
praworęczny
bardziej zręczny
to najważniejsze
tak mówią
specjaliści
Obiecuję
zastanowię się
nad
równomiernym
podziałem ról
Trudno
dogodzić wszystkim
łatwiej
zaspokoić jeden
niż dziesięciu
palców tłum
komentarze (0) | przeczytałeś, nie zmarnuj tego, skomentuj :)
TRUDNA ZMIANA KATEGORII
Marzę
by się otrzepać
z tych wszystkich
lustrujących mnie
spojrzeń
Najlepiej
tak jak strzepuję
penisa
z pozostałości
moczopędnych dążeń
Mam
w tym wprawę
prawdziwe mistrzostwo
choć to
nazwane jest
bezwarunkowym odruchem
Kilka
gwałtownych wstrząsów
członek potraktowany
odpowiednio
obuchem
Niestety
nie potrafię przenieść
na grunt
otaczających mnie spojrzeń
mistrzostwa
Przyklejone
niczym rzepy
choćbym nie wiem jak
trzepał
nie pozbędę się
dziadostwa
Najlepszym rozwiązaniem
dezynfekcja
regularna
by oczyścić się
na kolejny dzień
Z każdym kieliszkiem
odchodzi
cząstka mnie
jedynie w słońcu
rzucam
ten sam
cień
komentarze (0) | przeczytałeś, nie zmarnuj tego, skomentuj :)
piątek, 25 maja 2012
Licznik odwiedzin: 58 273 (wersja testowa)

MOJĄ INTENCJĄ NIE JEST ZANUDZANIE INNYCH. BLOG POWSTAŁ PO TO BY WYRAZIĆ SIEBIE. NIEWAŻNE, ŻE PRZEZ RYMY CZĘSTOCHOWSKIE, MAŁOPOLSKIE CZY ŚWIĘTOKRZYSKIE.
JEŚLI MACIE OCHOTĘ, TO ZAPRASZAM DO LEKTURY. JEŚLI NIE, TO DZIĘKUJĘ ZA WEJŚCIE.
NIE ZMARNUJCIE OKAZJI, JEŚLI JUŻ TUTAJ WEJDZIECIE ZOSTAWCIE PO SOBIE ŚLAD, MOŻECIE CHWALIĆ I BESZTAĆ WEDLE UZNANIA, ALE W SPOSÓB KULTURALNY, RZEKŁBY I DEPECHMANIAC I ATEIST: W SPOSÓB INTELIGENTNY. ZATEM ZAPRASZAM.
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
WSZYSTKIE ZDJĘCIA, GRAFIKA I DYSTYCHY RYMOWANE ZAMIESZCZONE NA MOIM BLOGU SĄ CHRONIONE PRAWAMI AUTORSKIMI. KOPIOWANIE I UŻYWANIE DO INNYCH CELÓW BEZ PISEMNEJ ZGODY ZABRONIONE.
Copyright 2007-2012 DEPECHMANIAC
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
DEPECHMANIAC I ATEIST KLERANTY, DWIE ODMIENNE OSOBOWOŚCI. ŁĄCZY JE JEDNAK JEDNA I TA SAMA OSOBA, JAK RÓWNIEŻ DALEKO POSUNIĘTA NORMALNOŚĆ. NO I PRZEDE WSZYSTKIM MIŁOŚĆ DO RYMÓW CZĘSTOCHOWSKICH. PIERWSZ...
więcej...DEPECHMANIAC I ATEIST KLERANTY, DWIE ODMIENNE OSOBOWOŚCI. ŁĄCZY JE JEDNAK JEDNA I TA SAMA OSOBA, JAK RÓWNIEŻ DALEKO POSUNIĘTA NORMALNOŚĆ. NO I PRZEDE WSZYSTKIM MIŁOŚĆ DO RYMÓW CZĘSTOCHOWSKICH. PIERWSZA Z NICH ZAAPLIKUJE WAM W POSTACI DOUSTNEJ PASTYLKI, SARKAZM PRZYPRAWIONY DALEKO POSUNIĘTĄ PSYCHODELĄ. DRUGA WSTRZYKNIE BEZBOLEŚNIE, LECZ DOŻYLNIE ABSURD CODZIENNOŚCI. MOŻECIE SIĘ, ZATEM SPODZIEWAĆ TEMATÓW RÓŻNYCH, BŁAHYCH, POWAŻNYCH, O SEKSIE, RELIGII WSZELAKIEJ, BÓLU, MIŁOŚCI, ŚMIERCI, EGZYSTENCJI I HIPOKRYZJI WSZECHOBECNEJ, PODANYCH W SPOSÓB KONTROWERSYJNY, ŚMIESZNY CZASEM. NIE MA ŚWIĘTYCH, JEDYNĄ ŚWIĘTOŚCIĄ JEST CZŁOWIEK I TYLKO CZŁOWIEK, WIĘC NIC, CO LUDZKIE NIE POWINNO BYĆ OBCE.
schowaj...| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: