SZCZĘŚLIWIEC
Mijam grób
na nim krzyż
we mnie
brak sumienia
Na nagrobku
wyryta informacja
ofiara
samospalenia
Ani brew nie drgnie
jakiegokolwiek
brak uczucia!
Wyobrażam sobie
spalenie
bez oznak
współczucia
Przed oczami
zwęglone zwłoki
spalenizny zapach
Bez empatii
niezrozumienie
cmentarnych watah
Zastanawia mnie
jednak fakt
czy szybko się
palił?
Domyślam się
z bólu
kończynami
o podłoże walił?
Przynajmniej
nie umarł
z zimna
to szczęście miał
Z tlących się
zwłok
ranny wiatr
szary popiół zwiał
komentarze (0) | przeczytałeś, nie zmarnuj tego, skomentuj :)
ODWZOROWANIE
Tworzę Cię
sam
z pozostałości
werbalnych przekazów
Czasami
kreskę dołożę
w postaci
wulgarnych wyrazów
Kształt nadaję
poprzez
codzienne rozmowy
milczenie
Skrawki złączę
w całość
to psychiki
odzwierciedlenie
Proces
przebiegać ma
wyłącznie
w odcieniach szarości
Potępiam kolory
one
nie potrafią
odwzorować nagości
Obraz gotowy
dokładnie Cię
w myślach
namalowałem
Kształt
szarością nadałem
kolory
umyślnie
schowałem
komentarze (0) | przeczytałeś, nie zmarnuj tego, skomentuj :)
ZAGIĄĆ HORYZONT
Zastanawiam się
czy ktoś słyszy
jak rozdrabniam
zębami karalucha?
Czy ktoś
wpatruje się
we mnie
czy może jedynie
z ukrycia słucha?
Z drugiej strony
co z tego?
Ja też
mogę mieć
swoje hobby
Pewne
zakrzywienie perspektywy
każdy jej promień
nad wyraz
drobny
Byle
nie wyjść
na prostą
pozostać w krzywiźnie
do końca
Nagiąć horyzont
nie dopuścić
do pojawienia się
słońca
Hobby
ach tak hobby
nie można
o nim
zapomnieć
Chwytam
kolejnego karalucha
uważnie
by zębami jedynie
go rozgnieść
komentarze (0) | przeczytałeś, nie zmarnuj tego, skomentuj :)
CIASNY, ALE WŁASNY
Choćbym
nie wiem ile razy
przychodził na świat
zawsze
będę martwy
Pozbawiony
fizjologicznych procesów
z soków życia
odarty
Pieprzone warzywo
bez jakiejkolwiek
możliwości
odczuwania
Wyposażony
w wadę wzroku
ograniczającą
procesy wizualizowania
Chodzące zombi
ślepe
jedynie
ze zmysłem powonienia
Pragnące
wszelkich czynności
by wpływać
na moment
wypróżnienia
A tak
bez przerwy
spędzam czas
w swej
codzienności wychodku
Główny sztygar
doglądający
eksploatowanego
dla innych
przodku
komentarze (0) | przeczytałeś, nie zmarnuj tego, skomentuj :)
ODPOWIEDNIE MIEJSCE
Marzy mi się
mieć oczy
w dupie
Chętnie popatrzę
na ręce
kręcącej wałki
kupie
Współdziała
nie wiem jeszcze
z kim
zdecydowanie
na szkodę
Idealnie
wkomponowuje się
w afer
korupcji
machlojek modę
Nie pozostaje mi
nic innego
jak tylko
dalej
konsumować życie
Przerabiać
nie zwracając uwagi
na
grubymi nićmi
szycie
Nie do pomyślenia
nie działa
zmyślny system
analnej weryfikacji
Gówno
jednak przebieglejsze
nie daje się
unika
obstrukcyjnej infiltracji
komentarze (0) | przeczytałeś, nie zmarnuj tego, skomentuj :)
OCALIĆ…
Zdobię
swym ciałem
kolejną
kupioną
na promocji szmatą
Z litości
zabieram
wypełniam
i tak
pełną już szafę
Ledwo
mogę zamknąć
wszystko
przez odzywające się
człowieczeństwo
Przechodząc
obok wystaw
widzę
kipiące z nich
szaleństwo
Wołanie o pomoc?!
Działa
destrukcyjnie
na
moje bębenki
Niektórzy biorą
ja nie
ja zostawiam
wiszące
sukienki
Próbuję ocalić
buty
kurtki
spodnie
przed
finalną eksterminacją
Dawno już
straciłem tożsamość
stałem się
DE MODE
nacją
komentarze (0) | przeczytałeś, nie zmarnuj tego, skomentuj :)
KIEDY KOŃCZY SIĘ BÓL
Rzeczywistość się kończy
kiedy przestaję
zadawać
sobie
ból
Automatycznie
wyłączam z obiegu
obie
z mych
półkul
Nie ma
jak automatyzacja
ot tak
za pomocą
jednego przycisku
Zwalniam
układ mięśniowy
z nadmiernego
ścisku
Pełen relaks
układ nerwowy
na wakacjach
w promieniach się
wygrzewa
Psyche wolna
we łbie
aż chuczy
od zabaw
ktoś śpiewa
Co się tak cieszą?!
Wraca ból
pojawia się
na twarzy
cierpienie
Za chwilę
znów będzie
po wszystkim
w odbycie
czuję mrowienie
komentarze (0) | przeczytałeś, nie zmarnuj tego, skomentuj :)
POMOCNA DŁOŃ
Od zawsze
od kiedy pamiętam
mam
lęk wysokości
Nawet plemniki
ulegają panice
wyzbywają się
wrodzonej
ruchliwości
Wszystko
ze mnie ucieka
niczym szczury
z tonącego okrętu
Zostaję sam
kapitan osamotniony
będący
na granicy
obłędu
Przede mną
Jaśnie Pani
najjaśniej panująca
Wielmożność
Strach mnie oblatuje
plemniki
ekspresowo
tracą swą
płodność
Stoję jak wryty
wpatruję się
w przepaść
wydaję się
nie mieć końca
Podchodzi córka
z uśmiechem
na twarzy
z dywanu mnie
strąca
komentarze (0) | przeczytałeś, nie zmarnuj tego, skomentuj :)
ULUBIONE KOLORY
Zamykam
oczy
czekam
na odgłos
opadającego spustu
Wdycham
zapach
palącego się
podemną chrustu
Chcą
mieć pewność
odebrać
ostatnie tchnienie
Te akcje
marne szanse
krwiobiegu jedynie
spowolnienie
Potrzeba Wam
czegoś więcej
niż ołowiu
płomieni
Na waszą
zgubę
podnieca mnie
wszechobecny
kolor czerwieni
Uwielbiam
tę lawę
zimna
zarazem gorąca
Podtrzymujcie
przy życiu stos
niech płonę
bez końca
komentarze (2) | przeczytałeś, nie zmarnuj tego, skomentuj :)
NIEŚWIADOMI
Kradnę słowa
innych
i wszystkie
razem zapisuję!
Niedokończone zdania
w pośpiechu
kompletuję
Niezauważony
bez upoważnień
a i autoryzacji
Pokrzywdzeni
nie domagają się
policyjnej akcji!
Być może
z nieświadomości
bądź
z braku chęci
Ich słowa
bezcenne
a jakże
upośledzeni klienci
Czytają zmodyfikowane
mówią:
to takie
zachwycające!
Ograniczone mózgi
brakiem słów
dogorywające
komentarze (0) | przeczytałeś, nie zmarnuj tego, skomentuj :)
EWANGELIA CODZIENNOŚCI
Stoję
przed pisuarem
wpatruję się
w klozetową biel
Usuwam
nadmiar płynów
przyczyną
nie jest
papcio chmiel
Działa na mnie
ta wucetowa magia
z dnia na dzień
coraz częściej
szczę
Delektuję się
procesem wydalania
niczym
dzień święty
czczę
Wokół mnie
zwiększa się
ilość
uczestników ewangelii
Na plecach
czuć oddech
i wzrok
zazdroszczących
tej odświętnej scenerii
Kończę
jeszcze tylko
słowo na niedzielę
i oczywiście
ogłoszenia
Naciskam spłuczkę
poraz kolejny
potrzebowałem
takiego właśnie
namaszczenia
komentarze (1) | przeczytałeś, nie zmarnuj tego, skomentuj :)
OGRANICZENIA
Za mało miejsca
nie potrafię
rozwinąć
krzątających się
myśli
Pragnę
przestrzeni
dostępu bronią
mentalni
sadyści
Marzę
o willi
z prawdziwego zdarzenia
a mam
pieprzone M-1
Duszę się
na ile jeszcze
starczy powietrza?
Nie wiem
Zwinięty
w kłębek
potencjalna zabawka
dla
wolno biegających kotków
Ograniczony
w swych ruchach
ubrany
w Haine-Medina
przez młotków
Być może
upośledzony
ograniczony
lecz
tylko fizycznie
Wyłapię
wszystkie sierściuchy
przekażę
Chińczykom
większość zahamowań
pryśnie
komentarze (0) | przeczytałeś, nie zmarnuj tego, skomentuj :)
NADSZARPNIĘCIE
Lubię pieprzyć
samego siebie
wiem
co sprawia mi
przyjemność
Bez obaw
złapania syfa
pozostawiając
za sobą
uliczną mierność
Za darmo
bez ponoszenia
zbędnych
dodatkowych kosztów
rewelacja
Na każde zawołanie
o każdej porze
dnia i nocy
inicjacja
Zadowolenie
satysfakcja
w końcu nadchodzi
100%
spełnienie
Wszelkie
możliwe sposoby
wszystkich mięśni
zwiotczenie
Za piękne
by było prawdziwe
pojawiają się
chętni
do przeprowadzenia stosunku
Pieprzenie
samego siebie
nieświadome
nadszarpnięcie wizerunku
komentarze (0) | przeczytałeś, nie zmarnuj tego, skomentuj :)
SIEDEM WANIEN
Siedem kąpieli
sedem wanien
wypełnionych
po brzegi
wodą
Wszystkie
czekają na mnie
sprzeczne myśli
od razu się
rodzą
Zrelaksować się
czy
od razu zacząć
codzienności
dezynfekcję
Rozwodzić się
pastwić
wprowadzić
chirurgiczną sekcję
Może lepiej
puścić
w niepamięć
za pomocą gąbki
wymazać
Jeśli
nie wystarczy
użyć pumexu
wielokrotnie powtarzać
Ile razy próbuję
czego nie używam
zawsze
ale to zawsze
pozostają mazy
Lustro
zabija relaks
unaocznia
pumexowe skazy
komentarze (0) | przeczytałeś, nie zmarnuj tego, skomentuj :)
INTELEKTUALNA WEGETACJA
Z wolna
odzyskuję przytomność
wraca władza
w kończynach
To wszystko
w promieniach słońca
przy
intelektualnych odleżynach
Nie wiem
jak długo leżałem
sztucznie podtrzymywane
procesy życia
Hamowały inne
choć chyba
nie ustrzegłem się
zalążków gnicia
Podaję witaminy
nawet
hormonami wspomagam
zgodnie
z lekarską receptą
Przysadka
w stanie agonii
zabieg
staje się
sprawą konieczną
Nie mam
nic do stracenia
i tak
dla otoczenia
jestem
jedynie warzywem
Kolejnym
ogniwem symbiozy
wegetującym
pasożytniczym grzybem
komentarze (0) | przeczytałeś, nie zmarnuj tego, skomentuj :)
środa, 15 lutego 2012
Licznik odwiedzin: 57 006

MOJĄ INTENCJĄ NIE JEST ZANUDZANIE INNYCH. BLOG POWSTAŁ PO TO BY WYRAZIĆ SIEBIE. NIEWAŻNE, ŻE PRZEZ RYMY CZĘSTOCHOWSKIE, MAŁOPOLSKIE CZY ŚWIĘTOKRZYSKIE.
JEŚLI MACIE OCHOTĘ, TO ZAPRASZAM DO LEKTURY. JEŚLI NIE, TO DZIĘKUJĘ ZA WEJŚCIE.
NIE ZMARNUJCIE OKAZJI, JEŚLI JUŻ TUTAJ WEJDZIECIE ZOSTAWCIE PO SOBIE ŚLAD, MOŻECIE CHWALIĆ I BESZTAĆ WEDLE UZNANIA, ALE W SPOSÓB KULTURALNY, RZEKŁBY I DEPECHMANIAC I ATEIST: W SPOSÓB INTELIGENTNY. ZATEM ZAPRASZAM.
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
WSZYSTKIE ZDJĘCIA, GRAFIKA I DYSTYCHY RYMOWANE ZAMIESZCZONE NA MOIM BLOGU SĄ CHRONIONE PRAWAMI AUTORSKIMI. KOPIOWANIE I UŻYWANIE DO INNYCH CELÓW BEZ PISEMNEJ ZGODY ZABRONIONE.
Copyright 2007-2012 DEPECHMANIAC
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
DEPECHMANIAC I ATEIST KLERANTY, DWIE ODMIENNE OSOBOWOŚCI. ŁĄCZY JE JEDNAK JEDNA I TA SAMA OSOBA, JAK RÓWNIEŻ DALEKO POSUNIĘTA NORMALNOŚĆ. NO I PRZEDE WSZYSTKIM MIŁOŚĆ DO RYMÓW CZĘSTOCHOWSKICH. PIERWSZ...
więcej...DEPECHMANIAC I ATEIST KLERANTY, DWIE ODMIENNE OSOBOWOŚCI. ŁĄCZY JE JEDNAK JEDNA I TA SAMA OSOBA, JAK RÓWNIEŻ DALEKO POSUNIĘTA NORMALNOŚĆ. NO I PRZEDE WSZYSTKIM MIŁOŚĆ DO RYMÓW CZĘSTOCHOWSKICH. PIERWSZA Z NICH ZAAPLIKUJE WAM W POSTACI DOUSTNEJ PASTYLKI, SARKAZM PRZYPRAWIONY DALEKO POSUNIĘTĄ PSYCHODELĄ. DRUGA WSTRZYKNIE BEZBOLEŚNIE, LECZ DOŻYLNIE ABSURD CODZIENNOŚCI. MOŻECIE SIĘ, ZATEM SPODZIEWAĆ TEMATÓW RÓŻNYCH, BŁAHYCH, POWAŻNYCH, O SEKSIE, RELIGII WSZELAKIEJ, BÓLU, MIŁOŚCI, ŚMIERCI, EGZYSTENCJI I HIPOKRYZJI WSZECHOBECNEJ, PODANYCH W SPOSÓB KONTROWERSYJNY, ŚMIESZNY CZASEM. NIE MA ŚWIĘTYCH, JEDYNĄ ŚWIĘTOŚCIĄ JEST CZŁOWIEK I TYLKO CZŁOWIEK, WIĘC NIC, CO LUDZKIE NIE POWINNO BYĆ OBCE.
schowaj...Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: